Raport I.

Krótko: Na wadze kilo mniej, mimo dalszego braku jakiejkolwiek diety. Tempo żadne, ale krok w tym dobrym kierunku. Połóg zakończyłam oficjalnie: pilatesem i ziiiiiiiiiiiiimnym piwem. Kalorycznie na zero, samopoczuciowo kosmicznie na plus (moje na nowo odkryte mięśnie (w tym piwny) nie zgadzają się do końca). Od jutra nie jem słodyczy. Już na pewno. Już nieodwołalnie.…

Raport 0.

Jest dobry czas teraz. Jest czwartek, więc nie będzie, że od poniedziałku, jest trzeci, więc nie będzie, że od pierwszego. Czas się wziąć za siebie. Raporty będą miesięczne, ten jest zerowy, więc w sumie o niczym. Chciałabym, żeby były o tym, jak chudnę, wzmacniam mięśnie, kompletuję nowąlepszą garderobę, maluję paznokcie i regularnie reguluję siebie u…