Jest robótka.

Kaczka nie ma bloga parentingowego. Nie przekazuje oświeconych prawd o życiu i śmierci, nie podsumowuje znacząco, nie sili się. Konserwowa jest, blogaska ma o życiu codziennym, takiego ot, nawet bez fejsika chyba. Którego czytając regularnie, regularnie łzawię.

Bo można tak:

Byłam dzisiaj z córką na przedszkolnym pochodzie z latarenkami z okazji jakiegoś niemieckiego święta. Totalnie zablokowaliśmy ruch. Był ubaw.

Spoko? Spoko. A można też tak:

Derekcja jak samotna boja z gitarą powstrzymała ruch na dwupasmówce. Kierowcy trąbili, lżyli Derekcję słowem wulgarnem, grozili sankcjami i prokuraturą, światła sygnalizacji zmieniały się raz po raz, Rezolutne Liski splątały druciki  od latarenek i rozplątywały je na środku przejścia dla pieszych, matki wymieniały się przepisami na kluski, chodnik po drugiej stronie ulicy okazał się zbyt wąski, przedszkolaki zablokowały całe skrzyżowanie, zapanował bezruch i stagnacja, a Derekcja stała na środku jezdni przygrywając sobie na gitarze.

I ja, chcąc nie chcąc, widzę, jak te Liski w tym sztormie (i w sztormiakach) po tej drodze jak w Muminkach, i ja widzę te fale kierowczego oburzenia, widzę niezmącony, smętny spokój derekcji przedszkola, obłej jak góra… I wyję jak idiotka do ekranu. Wciska mi do głowy te swoje myślobrazy i nagle nie jestem w stanie spojrzeć inaczej niż mi każe – i konam.

Ale ad rem. Otóż Kaczka razem z Bebe organizuje robótkę, od lat pięciu. Mocno kaczkową, jeśli mogę sobie pozwolić na takie poufałe podsumowananie – zarazem do bólu konkretną i zupełnie absurdalną. W tej akcji nie ratuje się życia, nie zaprowadza pokoju, nie karmi dzieci, nie zbawia świata. Robi się coś miłego po prostu.

Dobrze jest czasem po prostu zrobić coś miłego. Więc wiecie. Może komuś:

Robotka2014_sztandar_500px

——————————————————————————————————-

Ten post nieprzypadkowo pojawia się na miesiąc przed Wigilią. Ostrzegam. Jestem niepoprawnie bożonarodzeniowa. Do wyheftania cynamonowa, obrzydliwie uroczysta, cukierkowo rodzinna, rzewnie sentymentalna. To się będzie musiało jakoś odbić.

Czekają Was (Nas) tygodnie ciężkiej próby.

TSM

Reklamy

6 uwag do wpisu “Jest robótka.

  1. Po pierwsze, co za cudowny blog! Po drugie, co za cudowna akcja! A po trzecie, umarłam czytając charakterystyki Starszaków. Ktoś to sercem pisał chyba. No i na koniec zgapiam i też namawiam, a co. Niech ten ich listonosz zazna trudów życia.

  2. Pingback: Grudzień. | Taka Sobie Matka

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s