Brzydkie słowa.

————– UWAGA! Tekst jest pełen słów powszechnie uważanych za wulgarne. —————–

– Babciuuuu, chodź pobawimy się fujamiii… No, chodź, babciu, powiedz, co tu jest fujowe?

Babcia zdrętwiała, nie przeszło jej nawet po naszych wyjaśnieniach, że wcale nie ma tam literówki – nowa ulubiona zabawa Juniora naprawdę polega na pokazywaniu różnych rzeczy i mówieniu o nich, że są fuj, obrzydliwe i obleśne, z odpowiednią oprawą pełną wywalania języka, mlaskania i przewracania oczami oczywiście. Gdy babcia sztywniała, ja zadumałam się byłam.

Jestem językoznawcą, nie uważam, żeby brzydkie słowa rzeczywiście były brzydkie, wręcz przeciwnie, prapolska kurwa ma w sobie moim zdaniem sporo uroku i jeszcze więcej siły. Nie przestaje mnie zadziwiać, jak bardzo moi studenci płonią się i dostają sapki, kiedy z dezynwolturą rozbieram na czynniki pierwsze takiego, dajmy na to, kutasa, choć wiem, że na korytarzu pierdolą aż miło (zawsze się wtedy zastanawiam, czy dziewoje mające zostać lekarzami przy stole sekcyjnym też się czerwienią, odwracając wzrok od – skądinąd świetnie im znanych – „tych miejsc”). Przy czym uwaga: dziwi mnie, jak bardzo, a nie, że w ogóle. To, że się wstydzą, że coś im nie gra w bluzgającym wykładowcy, nawet w ramach metadyskursu, jest bowiem dla mnie światełkiem nadziei.

Bo to nie kurwa jest problemem, ale to, że biedna nie ma się ostatnio gdzie podziać. Póki jej tożsamość była jasno określona, póki miała swoje miejsce w języku, swoje królewskie rejestry, do czegoś służyła. A potem się wyemancypowała. Wydrukowała się w ogólnopolskich dziennikach, dumnie wkroczyła na demokratyczne salony, bez żenady rozpycha się na oficjalnych spotkaniach, lans na nią jest, poszła na lep taniej popularności. I wzięła spsiała.

Katarzyna Nowak, w poście, z którego pożyczyłam grafikę, pisze

Trudno stwierdzić czy [kurwa] kiedyś zatraci swój wulgarny charakter i wzbogaci język publiczny. Z dzisiejszej perspektywy wydaje się urocze, że kiedyś moglibyśmy powiedzieć na przykład: Przywitajmy oklaskami nowego premiera, którego tak kurwa wybitne kompetencje będą służyć całemu kurwa społeczeństwu.

Dla mnie to nie jest urocze, mnie się autentycznie przykro robi, gdy kurwa staje się ledwie kurewką. Bo jest w tych dwóch sylabach moc, potęga, na moich oczach rozmieniana na drobne. Nie tylko w tych zresztą. Jest emocja? Musi być chujowy. Jest gorączka? Musi być jebany. Jest dyskusja? Musi być spierdalaj. To, że ktoś ma na tyle ograniczony słownik, że nie umie inaczej, ani mnie ziębi, ani grzeje, ale słów szkoda. Wycierają się.

Są ludzie, którzy nie używają wulgaryzmów, bo uważają, że to gwałci ich poczucie człowieczeństwa. Szanuję ich. Moje poczucie człowieczeństwa dopuszcza używanie całego słownika. Dzieci niestety chłoną nawet pojedyncze wpadki. Nie chwal się tym, że Twoje dziecko bluzga jak szewc. Chwalenie się jest już passe. Teraz strefę wpływów przejęło wychowanie z cenzurowanym słownikiem. Pozdrawiam mojego dziadka, który nauczył mnie bluzgów w wieku 5 lat.

pisze Tata w Pracy. Nie wiem, kiedy chwalenie się bluzgającym dzieckiem było trendy, może za krótko jestem matką. Wiem za to, że gdy ja miałam 5 lat, mój dziadek nauczył mnie pierdzieć pachą. Umiejętność równie pięciolatkowi przydatna, głównie na imieninowych przyjęciach. Niemniej jednak nie robię tego do dzisiaj.

Klnę, owszem. Nie jestem z tego dumna, ale też nie spędza mi to snu z powiek, póki zachowuję decorum. Bo przeklinać trzeba umieć. Trzeba wiedzieć gdzie, jak, kiedy i z kim. Albo raczej: gdzie, kiedy i z kim nie, nawet gdyby nie oponował, nawet gdyby to on pierwszy poklepał cię kurwą po plecach. Zastanawiam się, jak nauczyć dzieciory, że w pracy nie, że przy mnie nie bardzo, że nie każdy, kto się pierdolonym Tuskiem spoufala, to ich przyjaciel. Że wcale nie trzeba. No i że można też z sensem, z pewnym wdziękiem nawet, vide  Łońska.

Ciekawe, jak wiele mam czasu.

TSM

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Brzydkie słowa.

  1. Kiedyś porównałam brzydkie wyrazy do przypraw. Dodane z umiarem mogą uwydatnić smak potrawy, ale jeśli się przesadzi, rzecz robi się niezjadliwa. No i nie wszystko wszędzie pasuje. Ja sama wolę raczej na łagodnie, ale jeśli ktoś przeklina z wdziękiem, to mi to nie przeszkadza.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s