Mieć ciastko i zjeść ciastko.

Wrześniowy Twój Styl, artykuł o nietypowej, bo czysto damskiej, parze ratowników medycznych.

– Rekord? 11 wyjazdów na 12 godzin dyżuru. Czasem nawet nie wychodzimy z karetki – mówi Ania. – Czekam, żeby w baku skończyło się paliwo, bo wtedy trzeba jechać na stację benzynową. Podczas kilku minut, kiedy auto się tankuje, możemy pójść do toalety, umyć ręce, wysłać SMS, zjeść batonik – wylicza Ewa. Obie potrafią wypić błyskawicznie kubek parzącej kawy, w pięć sekund zdjąć gumkę, uczesać włosy i powtórnie związać kucyk.

W tekście, oprócz mrożących krew w żyłach opowieści z linii frontu, znajdziemy informację, która z dziewczyn jest blondynką, a która brunetką, jakiego są wzrostu i czy lubią szpilki. Nie umiem się zdecydować, czy i na ile mi to przeszkadza, ale nie umiem też zupełnie zagłuszyć zgrzytu. Te kobiety w pięć sekund potrafią kogoś przywrócić do życia, zapobiec czyjejś żałobie, sieroctwu, kalectwu. Autorka reportażu każe im się w tym czasie bohatersko przeczesać.

I nie, nie chodzi o to, żeby we włosiennicy koniecznie i rozczochranym, z mickiewiczowskim ogniem w oczach i bez stanika. Tylko to trochę jak program o nowoczesnym wieżowcu, w którym co kilka scenek ktoś by pokazywał, gdzie architekt odpowiedzialny za projekt robi zakupy, jak zmywa, jaką ma sypialnię u siebie w domu, etc. Niby fajnie, ale po co?

Widzicie, jak one nie zapominają o swojej kobiecości, mimo potu, krwi i łez? Jak niechybnie znajdą chwilę w bazie, żeby poprawić prawie niewidoczny makijaż? Wy też tak możecie. Możecie być szanowane, profesjonalne i piękne, a przynajmniej zrobione. Musicie, nie macie wyjścia.

To znaczy, ja wiem, że nie muszę. Stara jestem, leniwa, mało podatna, niewytrwała. W chwilach największej mobilizacji zarabiają na mnie kilkanaście złotych producenci kremów nawilżających, specyfików na cellulit i lakierów do paznokci. Zwykle zwisa mi, że mi zwisa, marszczę się równo, nie rokuję. Jeszcze niedawno kawałki takie jak ten też nie raziły mnie specjalnie. Zauważałam je nawykowo, bo moja praca polega częściowo na analizie tekstów, ale moje nie dość zindoktrynowane feministycznie serce nie brało ich do siebie. Teraz, kiedy jest Młoda, skłaniam się, choć niechętnie, do chwili refleksji. Bo może to jednak szczytne dążenie jest? Może Młodej będzie lepiej w życiu, jak się oprócz matmy nauczy porządnie używać podkładu? W końcu zawsze lepiej jest umieć więcej niż mniej.

Tylko dlaczego w przypadku Juniora nie muszę się nad tym zastanawiać?

TSM

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Mieć ciastko i zjeść ciastko.

  1. „Tylko dlaczego w przypadku Juniora nie muszę się nad tym zastanawiać?”

    Ogólnie masz rację, ale obawiam się, że Świat idzie w tą dziwną stronę, że byc może niedługo też się nad tym będziesz zastanawiać. Pamiętaj o Conchicie Wurst 😉

  2. Nigdy nie można mieć ciastka i jeść ciastka chyba, że sobie kupimy większą ilość w sklepie. Tak poważnie powiem, że ludzie chcieliby mieć wszystko i wszystko mieć w kolejce. To właśnie stąd są te wszystkie wojny, a także nieporozumienia, które występują na świecie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s