Spokój.

Makabrycznie wiele muszę ostatnio.

Schudnąć muszę. Zadbać o siebie muszę. Żreć słodycze przestać. O przyjaciół też zadbać, z nimi na szczęście łatwiej niż z celulitem. W końcu siąść do doktoratu muszę, choć zdanie na nowy dobry początek wymłodzić. Książkę skończyć, bo zaczęłam, a jestem z tych, którzy nawet najgorszą szmirę muszą do końca.  Odciążyć jakoś męża, bo Wielka Matka mnie straszy rozwodem. Wystawić rzeczy na allegro. Zacząć wreszcie regularnie gotować, bo mi Juniora odbiorą, a budżet też nie utrzyma długo tej całej półżywności, ćwierćproduktów. Perfekcyjna się zrobić bardziej. W kupę się zebrać. Zeszyć jakoś, co się rozlazło. Na bloga coś wrzucić, bo to ostatnie, co robię regularnie i może pociągnie za sobą cokolwiek innego.

Tymczasem Junior w końcu otrząsnął się z trwającej miesiąc sraczkowo-wirusowo-bakteryjnej epopei w odcinkach. Mądrzejsza o wiedzę, że jednym ze skutków niepożądanych po podaniu Augmentinu jest „czarny język, który wygląda jak włochaty” (do zobaczenia tu), przyglądam się ze zgrozą dziecku, które postanowiło zeżreć całą zawartość lodówki, lodówkę, kuchnię, mieszkanie, osiedle, Polskę całą. Na raz. Już. I biszkopcik.

Młoda też obrasta w fałdki. Śmieje się do mnie nieustannie całą buddowatością swoją, całym rozpłynięciem się w zagłębieniach, a niedawno nawet ze dwa razy dosłownie. Twarzą w sensie. Wielka jest, opowieści o maliźnie niemowląt (bo wszak już nie noworodków) wydają mi się grubo przesadzone.

Kawa jest. Cisza jest. Pada deszcz, pies śpi, nawet pan w radiu mamrocze bardziej niemrawo niż zwykle. A może bym poszła spać? Myślenie o muszeniu mnie wykańcza. Jutro. Jutro.

TSM

Reklamy

4 uwagi do wpisu “Spokój.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s