Kiedy twoje dziecko przestaje być niemowlęciem.

Już były jaskółki, straszyły od dawna. Najpierw niewielkie, takie tyci, że w sumie rok skończony, że chodzi, że spory i ogarnięty. Potem pojawiły się jaskółory wielkie jak jastrzębie, jak sępy krążące nad moim dopiero-co nabytym macierzyństwem, nad moim dopiero-co wychuchanym bobasem.

Bo i łóżeczko nowe, dorosłe. I piżamka dwuczęściowa jak strzała prosto w serce, wciąż zakochane w pajacyku mlekiem pachnącym. I z tego łóżeczka już nie gugu dochodzi, tylko nad wyraz niecierpliwe idziemy na pacerek, mama skończy sikać.

Można się było domyślać. Można się było przygotować. A tak dopadło mnie głupią w mięsnym, całkiem bezbronną, prosto w słabiznę.

Stoimy z Juniorem, kupujemy schab na obiad. Pani pyta ile. Ja liczę. Nagle dociera do mnie: patrzę na syna, na kobitę, na świńskie zwłoki piętrzące się przede mną. Usiłuję się nie rozpłakać.

Junior wlicza się do budżetu na żarcie. Czas myśleć o prezerwatywach.

TSM

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s