Brzuch – update.

No więc, mimo wszystko ponoć jedno.

Co nie zmienia faktu, że kiedy mój ginekolog powitał mnie w progu gabinetu radosnym „pani X, rany boskie, kiedy to pani rodzi?!”, to miałam ochotę go opluć.

Wyglądam jakbym połknęła globus. Duży. Coraz większy.

Myślę, że niedługo cała się rozstąpię. W razie czego, Junior już teraz oferuje pomoc w sklejaniu matki. Koparą. Albo dźwigiem. Albo walcem. Albo… yh yh [brak oddechu z przejęcia]… ciężarówą! Dużą! Olbzimią!

brzuch3

Średnio ten dżender się ma u nas w domu.

TSM

 

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Brzuch – update.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s